piątek, 9 września 2011

WERNISAŻ NA TLE EKSPLOZJI!


Jak widać na załączonym plakacie, 19 września (w poniedziałek), o 18.00, w Pracowni Komiksowej na Suchaninie odbędzie się WERNISAŻ NA TLE EKSPLOZJI!, czyli wystawa moich prac. Będzie można zobaczyć garść Stripfieldów, trochę shortów komiksowych, sporo ilustracji (w tym wszystkie z tomiku poezji "Nieśmiertelny Październik") i zrobić sobie zdjęcie na tle eksplozji. Do tego kieliszek wina i kawałek mojego ciasta. W bonusie kilka małych rzeczy, w tym kilkadziesiąt stron "Tramwajów" w szkicu do wglądu!

Wszystkich gorąco zapraszam. Wpadnijcie przybić piątkę i posłuchać, jak mówię o sobie i moich przygodach w Wietnamskiej dżungli. Całość oczywiście na tle eksplozji.


To nie koniec ogłoszeń, bo doszliśmy do wniosku, że choć tradycja Gdańskich Piw Komiksowych jest rzetelnie podtrzymywana, to dawno nie organizowałem walnej przyjaźni, na którą każdy mógłby przyjść. Dlatego 23 września (piątek), o 18.00 spotykamy się pod LOTem i idziemy siać przyjaźń, pić piwo i rysować komiksiki. Wszyscy są zaproszeni!



13 komentarzy:

  1. Na wernisażu będzie ciasto? Toć to nagle wydarzenie roku! :O

    Z piwa zróbcie dużo zdjęć i wypijcie moje zdrowie D:

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to? Rysunek podziemi i nie ma w nich szkieletu dinozaura? Toż to niewybaczalne! To klasyka humoru!

    OdpowiedzUsuń
  3. ayayay, czemu to wszystko dzieje się tak daleko od mojego miejsca zamieszkania? ;( planujesz może jakieś piwo na tle eksplozji i sianie komiksów na Śląsku? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej, zaraz, kiedy Pan Pifko doczekał się juniora?

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam nic nie wiem o tym piwie. od kiedy mi nic nie mówicie? :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Magda, widać że nie czytasz komiksów piwnych :D. Nawet próbowaliśmy raz obczaić czy pan Pifko jest kanibalem.

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie, ja zwykłam je współrysować... Za dużo piw beze mnie ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  8. No, no lampka wina i ciasto i zdjęcia na tle eksplozji, brzmi kusząco. A nie ma jakichś przewidywań co do wieku zwiedzających? Nie chciałabym się czuć jak własna babcia, wśród tych wszystkich nieletnich rozchichotanych fanek.

    OdpowiedzUsuń
  9. ze mnıe nıe bedzıe... aj, chcıalabym byc na tym Twoım wernısazu. za daleko o jakıes 2000km... ale powodzenıa, cos czuje, ze to nıe bedzıe ostatnı! wroce, jak juz bedzıesz slawny ı bogaty. ı wtedy poprosze o autograf. na razıe propaguje Twoje dobre ımıe za granıca, powodzenıa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy - Zdjęcie na tle eksplozji, wino i ciasto nie patrzą na twój wiek, kochają Cię takim, jakim jesteś :D. No, może wino patrzy, czy masz 18 lat.
    Kardesim - A skąd do mnie piszesz, że aż całe 2000km?

    OdpowiedzUsuń
  11. jak 2000 to pewnie Hiszpania albo Irlandia. Z ciekawości sprawdziłem w necie czy jest stronka pozwalająca na zaznaczenie koła o odpowiednim promieniu na mapie ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja co prawda tylko jakieś 250km, ale to wciąż za dużo by pogodzić poniedziałkowe plany. Wielka szkoda. Mam nadzieję, że kiedyś czekoladę wręczę - może na MFKiG, któż to wie :D

    OdpowiedzUsuń